Środa, 22 lutego 2017

Pardon

Poppolityka. Prawdy, emocje i pogłoski

Profil użytkownika:

Henryk_P
Henryk_P
UA-17499327-2
Ilość odwiedzin: 568252

Ulubione blogi:

iwa
RSS

Blog użytkownika

Czwartek [26.08.2010, 21:32]

Bo pomnik ma być pamięcią! A pamięć chroni przed schamieniem!

(Słuchacz Radia Maryja)


Szczątki samolotu zamknięte w kapsule albo upublicznione jako forma relikwii. To niektóre z propozycji na obelisk upamiętniający katastrofę w Smoleńsku. O przyszłym pomniku opowiada w wywiadzie dla "Głosu Żyrardowa" rzeźbiarz Maksymilian Biskupski, autor projektu.


Biskupski często spotyka się z najbliższymi ofiar.

- Jestem adoptowany przez te wdowy, jestem częścią tych rodzin - mówi.
Projekt pomnika, jaki przygotował Biskupski, to 96 dłoni w różnych gestach.

- Dochodzimy cały czas do właściwej formy, gdyż dodatkowo będą tam dłonie księży i w tych dłoniach będą krzyże, również krzyż prawosławny.

No i oczywiście symbol tego krzyża, który stoi na Krakowskim Przedmieściu opowiada.

- Dodatkowo, część rodzin chciała, aby we wnętrzu obelisku były szczątki samolotu. Jednak na to musi być zgoda prokuratury.

To będzie bardzo trudne. Byłyby one zamknięte w kapsule lub w szkatule, w zależności od woli rodzin.


Mogłyby również być upublicznione jako forma relikwii, duszy tego obelisku znajdującej się w jego centrum. Byłaby wtedy możliwość dotknięcia nie tylko dłoni, ale także szczątków - mówi.

- Dziś wdowy smoleńskie to, co się dzieje na Krakowskim Przedmieściu, odczytują jako zmowę przeciwko pamięci ich najbliższych.


Bo tu zaczyna się walczyć z pamięcią o tych wspaniałych ludziach, którzy reprezentowali wszystkie poglądy. Oni wszyscy byli wspaniali - byli w służbie ojczyźnie, a ten pomnik ma upamiętniać wierność Polsce - tłumaczy autor projektu.

http://tiny.pl/h765n

http://kulturalny.blox.pl/resource/mb2.jpg


Relikwie, pomnik, santo subito...
Biskupski specjalizuje się w pomnikach złożonych z dłoni.
Krzyż chrześcijański, krzyż prawosławny.
A Gwiazda Dawida?

45 komentarzy

Środa [25.08.2010, 22:57]

Według krążącej wśród posłów PiS pogłoski Jarosław Kaczyński po wakacjach miałby zachować formalnie honorowe przywództwo nad partią, namaścić następcę i samemu wycofać się do któregoś ze stowarzyszeń zajmujących się wyjaśnieniem katastrofy smoleńskiej.
Tam poświęciłby się temu, co sam nazywa swym moralnym obowiązkiem, czyli wyjaśnieniu okoliczności śmierci swojego brata.

- Była taka koncepcja, ale to bez sensu. PiS to Kaczyński, a Kaczyński to PiS - mówi "Rz" eurodeputowany Jacek Kurski.

- Słyszałam o tym, ale to tylko spekulacje, w które nie wierzę - dodaje posłanka Joanna Kluzik-Rostkowska.


Kaczyński wskazał jako następczynię szefową sztabu Joannę Kluzik-Rostkowską.


W PiS większość osób nie wierzy, że Kaczyński może odejść.

Wszyscy za to są przekonani, że pogłoski o tym wypuszcza konkurencyjna grupa.

Tzw. liberałowie oskarżają o to grupę Zbigniewa Ziobry.

Ci kojarzeni z byłym ministrem sprawiedliwości i Antonim Macierewiczem wskazują na liberałów.

W tej wojnie na pogłoski z boku trzyma się grupa polityków najwierniej stojących przy Kaczyńskim, nazywanych Zakonem PC. Choć ostatnio bliżej im do ziobrystów.

- Pogłoski o rezygnacji to przykład ordynarnej prowokacji - mówi jeden z uczestników wewnętrznej wojny. Według niego oczywiście autorstwa drugiej strony.

- Liberałowie napuszczają prezesa na Ziobrę i Jacka Kurskiego - słychać od przedstawicieli frakcji ziobrystów.

- My jesteśmy lojalni - odpowiada przedstawiciel liberałów.
I tłumaczy:
- Ziobro i Macierewicz wpuścili Jarosława w kanał, podpowiadając mu stosowanie ostrej retoryki. W czasie kampanii okazało się, że nie trzeba jeździć do Torunia (do Radia Maryja - red.), aby osiągnąć dobry wynik. Oni tego się przestraszyli, bo okazało się, że są niepotrzebni - przekonuje.


Stąd krok do teorii o spisku Zbigniewa Ziobry zmierzającego do obalenia Jarosława Kaczyńskiego.


- Najpierw suflował mu zmianę taktyki, która doprowadziła do spadku sondaży, a potem pod pretekstem słabych notowań zabierze Jarosławowi partię - zapowiada polityk z grupy liberałów.

- To bzdura, bez namaszczenia Jarosława Ziobro nie jest w stanie przejąć partii - ripostuje stronnik byłego ministra sprawiedliwości.

- A ja uważam, że abdykacja może być realnym planem, choć nie wiem, czy Jarosław zdecyduje się na to - twierdzi inny poseł, były minister w rządzie Prawa i Sprawiedliwości.

Michał Szułdrzyński

http://www.rp.pl/artykul/2,527125.html
29 komentarzy

Środa [25.08.2010, 18:51]

Na Jasnej Górze zebrała się dziś Rady Biskupów Diecezjalnych.

To pierwsza sesja Rady, która jest nowym ciałem Konferencji Episkopatu Polski.

Biskupi zajęli stanowisko w sprawie krzyża stojącego przed Pałacem Prezydenckim.

- Krzyż nie jest po to, abyśmy zwyciężali w naszych ludzkich ambicjach, czy naszych ludzkich sprawach. Nie można też ranić uczuć innych ludzi, dla których ten krzyż jest rzeczą świętą - powiedział abp Michalik.

- To nie jest konflikt o krzyż, ale o sposób i formę upamiętnienia wydarzeń smoleńskich - dodał.

- Nie jesteśmy władni, żeby ten problem rozwiązać jako biskupi.
Nie można zrzucać tego na nas, sprawę muszą rozwiązać ci, którzy są zaangażowani w upamiętnienie katastrofy.
Krzyż jest jak szafa i decyduje właściciel, gdzie go przestawć
- powiedział przewodniczący Episkopatu abp Józef Michalik.


Biskupi podtrzymali linię komunikatu prezydium i arcybiskupa warszawskiego
.

http://tiny.pl/h76hh


Obrońcy krzyża na Krakowskim Przedmieściu otrzymali wyraźny znak:
Rozwiążcie sobie sami ten problem, my umywamy ręce.
Biskup dodał, że najlepszym miejscem dla krzyża byłby Smoleńsk.
Więc weźcie sobie ten krzyż na ramiona i szerokiej drogi do Smoleńska życzymy wam.
Weźcie ze sobą talibanów z PiS-u.

30 komentarzy

Środa [25.08.2010, 10:08]

- Skąd to się bierze, że mamy tak restrykcyjną ustawę antyaborcyjną, dlaczego tak trudno jest uchwalić przepisy dotyczące in vitro, dlaczego tak ciężko jest walczyć o regulacje prawne dotyczące związków partnerskich?

- Odpowiedź jest prosta, dlatego że nasze państwo nie jest w pełni świeckim państwem.

- Polska nie respektuje podstawowej zasady państwa świeckiego: awyznaniowości, gdzie państwo przy tworzeniu prawa nie kieruje się przesłankami religijnymi.

- mówił w TOK FM Marek Balicki, były minister zdrowia, poseł niezrzeszony.

 

 

Polityczni "obrońcy życia", którzy dziś wolą się nazywać "obrońcami kompromisu", niewiele robią, by prowadzić skuteczną (wykraczającą poza zakaz aborcji) politykę prorodziną, a zamiast żłobków stanowczo wolą stadiony lub pomniki.

"Obrońcy życia" w ogóle nie przejmują się faktami, nie zastanawia ich to, że dziś w Polsce przeprowadza się jedynie 300 legalnych aborcji rocznie.

Jeśli w szkołach nie ma edukacji seksualnej, w aptekach dostępu do refundowanych środków antykoncepcyjnych, aborcja jest zakazana, a w związku z tym droga, to - na zdrowy rozum - powinniśmy mieć demograficzny boom, tymczasem przyrost naturalny jest najniższy w Europie.

Gdzie podziewają się dzieci? Czyżby Polacy przestali się kochać czy też "obrońcy życia" są skończonymi hipokrytami?

Za hipokryzją często kryje się jednak coś groźniejszego. Pewna forma nacjonalizmu. "Obrońcom życia" chodzi o naród i jego siłę.

Kobiety musza rodzić, by naród był silny.

W Polsce autorytet i władza państwa są od lat wystawiane na szwank. Ogromna krzywda spotyka kobiety, ograniczone są ich prawa do zdrowia i wolności, nasza demokracja jest chora, o życie istot słabych troszczą się nieliczni.

Tylko obrońcy życia" bronią się dobrze.

Magdalena Środa  dla Wprost.

 

"30-40 tys. Polek rocznie wyjeżdża za granicę, by dokonać aborcji"

W czwartek w Sejmie odbędzie się społeczne wysłuchanie na temat turystyki aborcyjnej, która, jak uważają organizatorzy - Marek Balicki i Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny - jest białą plamą na mapie mówienia o zjawisku aborcji w Polsce.

http://tiny.pl/h7s2x



Jeżeli politycy nie zmienią swej uniżonej postawy w stosunku do KrK, wszelkie zmiany w powyższej materii będą kończyły się tylko na gadaniu.

110 komentarzy

Wtorek [24.08.2010, 7:53]

Jeszcze w tym roku Trybunał Konstytucyjny rozpatrzy, czy działalność Komisji Majątkowej, która od 21 lat przekazuje państwowy majątek Kościołowi katolickiemu w zamian za nieruchomości zabrane w PRL, jest legalna.

- Przepisy regulujące prace komisji mogą godzić w zasadę państwa prawa oraz sprawiedliwości społecznej - mówi prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista.

Wszystko przez to, że komisja pracuje bez żadnego nadzoru, a od jej decyzji nie można się odwołać. Od początku założono wyeliminowanie z tego procesu sądów powszechnych.

Kościołowi katolickiemu przekazano co najmniej 490 nieruchomości wartych blisko 24 mld zł i ok. 200 tys. hektarów gruntów.

Jeżeli TK uzna, że przepisy regulujące prace komisji są niezgodne z konstytucją, możliwe są dwa scenariusze:

- Trybunał określi, że jego orzeczenie skutkuje dopiero w przyszłości. W takim przypadku podjęte wcześniej decyzje Komisji Majątkowej będą niepodważalne.

- Jeżeli Trybunał nie dokona takiego zastrzeżenia, to zarządcy nieruchomości przekazanych Kościołowi, np. samorządy, będą mogli ją zaskarżyć w ciągu 60 dni do sądu.

Pozostaje pytanie, dlaczego tak fundamentalną sprawą, gdzie w grę wchodzi własność warta dziesiątki miliardów, Trybunał zajmie się dopiero po 21 latach działania komisji?


"Nie docierały do mnie żadne sygnały świadczące o niekonstytucyjności działań komisji. Obywatele się nie skarżyli, a my mieliśmy dużo innej roboty" - tłumaczy się prof. Andrzej Zoll.


Prawda jest jednak taka, że politycy bali się otwartego konfliktu z Kościołem.
Poza tym, jak zauważa dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z UW, decyzje komisji dotyczą majątku państwowego i samorządowego, który rozdaje się lekką ręką.

Gdyby w grę wchodził majątek prywatny, zainteresowanie pracami komisji byłoby większe.

(skrót artykułu)

http://tiny.pl/h7stb

Stawiam na pierwszy scenariusz. Zabranych wbrew prawu majątków Kościół nie odda.
Zwłaszcza, że wiele z nich zostało natychmiast sprzedanych.

215 komentarzy

Sobota [21.08.2010, 21:25]
Nie mam wątpliwości, że Prawo i Sprawiedliwość w obecnym kształcie nie wygra już w Polsce żadnych wyborów, a jedynym powodem takiego stanu rzeczy będzie Jarosław Kaczyński.

Zastanawiam się czy jest możliwe, że spore grono sensownych i dobrze rokujących polityków z grona prawych i sprawiedliwych, powie w końcu " basta " i doprowadzi do takich zmian w łonie partii, które na nowo uczynią ją partią wiarygodną, merytoryczną i zdolną zarówno do wygrywania wyborów, jak też do bycia opozycją z prawdziwego zdarzenia.

Nie da się wszak ukryć, że na polskiej scenie politycznej jest miejsce dla rzeczywistej partii prawicowej, piszę rzeczywistej, bo PiS tak się ma dzisiaj do prawicy jak poznański Kolejorz do dumy Katalonii.

Poddanie Jarosława Kaczyńskiego testowi na bycie liderem takiej rzeczywistej formacji zakończyło się spektakularną katastrofą. Te kilka tygodni kampanii wyborczej na tyle uwierało lidera PiS - u, że błyskawicznie i ze zdwojoną energią odreagował wciskanie go w nie swoje buty.

I jak nie patrzeć, okazał się człowiekiem absolutnie niezdolnym do niesienia na swoich barkach przywództwa partii politycznej, dla której, co naturalne, zasadniczym celem musi być i powinna być władza. Władza zdobyta po to, by realizować swój program, by pokazać, że miało się rację, a nie mieli jej polityczni konkurenci.

Jarosław Kaczyński zbyt długo kręci się w polskiej polityce, by nie wiedzieć, jakie mechanizmy torują drogę do władzy, co więcej,doświadczył już przecież dwukrotnie smaku wiktorii w 2005 roku.
Musiał także dostrzec, jak wyrównaną walkę z Komorowskim, udało mu się stoczyć w walce o prezydenturę i w jak szybkim czasie, dzięki piarowskiej operacji zmiany wizerunku, przekonał do swojej kandydatury miliony Polaków. Musiał też dostrzec i zauważyć, że w jego partii drzemie całkiem spory potencjał ludzki, a ona sama wcale nie musi mieć twarzy Brudzińskiego, Suskiego czy Ziobry a Kluzik - Rostkowska, Poncyliusz czy Migalski przyciągają a nie odpychają potencjalnych wyborców.

Dla tego co Kaczyński zrobił i robi po przegranych wyborach, nie ma żadnego racjonalnego, politycznego wytłumaczenia. Wszelkie próby tłumaczenia osobistą traumą są nic nie warte po tym, gdy prezes podjął decyzję o starcie w wyborach. 
Kaczyński wybrał dzisiaj siebie jako człowieka owładniętego pragnieniem odwetu, a zaniechał siebie jako polityka.

W polityce, miał w ręku przez kilka tygodni, złoty róg....

Co mu pozostało teraz ?  Chyba tylko osobisty dramat i osobiste intencje...
No i zemsta w imię brata...

http://islander.salon24.pl/220891,miales-prez...


Aby być pochowanym obok brata na Wawelu, J. Kaczyński musi zostać prezydentem i godnie polegnąć za swe ideały.
Czy jest to możliwe?
 

59 komentarzy

Sobota [21.08.2010, 16:41]

Palikot kilka dni temu ogłosił zwołanie kongresu Ruchu Poparcia Palikota "Nowoczesna Polska".

Według "Wprost", złożył też w sądzie wniosek o rejestrację stowarzyszenia o takiej nazwie. Przymierza się też do powołania zespołu parlamentarnego.

Podczas kongresu, który ma się odbyć 2 października w Warszawie chce też przyjąć deklarację ideową, w której zamierza wytoczyć swoje najcięższe armaty:

eutanazję, legalizację związków partnerskich, zniesienie kar za obrazę prezydenta i uczucia religijne, podatek liniowy, parytety, edukację seksualną w szkołach i in vitro.

- Ostateczną decyzję podejmie kongres, ale ja widzę katalog tematów właśnie tak - mówi Palikot.

Przechwala się, że do udziału w jego imprezie zgłosiło się już pięć tysięcy chętnych.
Są wśród nich osoby z całej Polski.

Biznesmeni, artyści, studenci. Będzie trochę znanych nazwisk, na przykład Magdalena Środa.

Cieszyłbym się też z obecności Ryszarda Kalisza i Wojciecha Olejniczaka.

Nachalnie pchają się do mnie też politycy, którzy nie mają co ze sobą zrobić, ale oni mnie nie interesują. Zależy mi na ludziach nowych i świeżych, których w polityce jeszcze nie było - deklaruje.


Brawo Janusz.
Trzeba politykom będącym u władzy pokazać, jak można wykorzystać młody, nowocześnie myślący elektorat, który nie znalazł jeszcze swojego ideowego miejsca.

Jeżeli jeszcze dołączysz do postulatów likwidację konkordatu, sam się zapiszę do Twojej partii.

55 komentarzy

Czwartek [19.08.2010, 23:51]

Na 15 sierpnia planowano uroczyste odsłonięcie mogiły, w której pochowane zostały szczątki 22 żołnierzy bolszewickich poległych w Bitwie Warszawskiej w dniach 14-15 sierpnia 1920 r.
Mogiła miała być symbolem pojednania i wspólnej refleksji nad losem narodów polskiego i rosyjskiego, które ucierpiały przez komunizm.
Uroczystość odwołano w atmosferze skandalu - drogę delegacji polsko - rosyjskiej zastąpili przeciwnicy upamiętnienia żołnierzy.

Relacje w mediach były takie:

 "Przeciwko uroczystemu odsłonięciu mogiły protestowało kilkudziesięciu mieszkańców Ossowa, Zielonki i innych okolicznych miejscowości. Skandowali ''Hańba'', ''To akt pogardy dla Polaków''.

Na mogile ktoś namalował czerwone gwiazdy".

Mieszkańcy Ossowa w rozmowie z "Gazetą" mówili już, że to nie oni protestowali przeciw upamiętnieniu ofiar wojny.

Zawiadomienie do prokuratury w Wołominie w sprawie wydarzeń z 15 sierpnia skierował burmistrz Miasta Zielonka:

"Na płycie nagrobnej zostały wymalowane trzy symbole w postaci pięcioramiennej gwiazdy, z wokół mogiły znajdowało się kilkanaście osób z transparentami.

W pobliżu mogiły był zaparkowany samochód na pomorskich numerach rejestracyjnych, na którym znajdowały się obraźliwe hasła, dotyczące Platformy Obywatelskiej i Rządu RP. Zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 262 k.k. znieważenia mogiły" - czytamy w nim.

A Piotr Wyszyński, rzecznik Urzędu Miasta Zielonka i mieszkaniec Ossowa przesłał film, który ma oczyścić wizerunek mieszkańców.

Na filmie rzecznik opowiada o "skandalicznej i haniebnej prowokacji politycznej".
 Podkreśla że mieszkańcy Ossowa przychodzili i zapalali świeczki.
A manifestację zorganizowali prawicowi aktywiści.

Rzecznik opowiada, że kilka godzin przed planowaną uroczystością w Ossowie był też poseł PiS Antoni Macierewicz.

Już na miejscu akcją kierował Waldemar Bonkowski - działacz PiS z Pomorza, jeden z bohaterów filmu "Solidarni 2010", który przyjechał z przyczepą opatrzoną plandeką, na której przeczytać można:

"Ojczyzna gore - dalsze rządy liberałów i "załatwiaczy" z PO to utrata wolności gospodarczej, ekonomicznej i politycznej" i o powstrzymaniu V rozbioru Polski.

Była też Hanna Wujkowska związana z "Radiem Maryja" i "Naszym Dziennikiem", działacz Prawicy RP Kazimierz Zych i kamera TV Trwam.

- To osoby z zewnątrz, nie ma tu mieszkańców Ossowa - mówi Wyszyński.

- Mieszkańcy zaczęli przychodzić przed  godz.16 i doznali szoku tym, co tu się dzieje - dodaje.
Pokazuje plakat pozostawiony przez uczestników.

Liderzy PO są przedstawieni na nim jako "POlszewiki" i przebrani za żołnierzy radzieckich.
I cytuje pozostawiony przez demonstrantów wierszyk:

 "Elektoracie, wyborco durny, gdy będziesz wrzucać swój głos do urny. A chcesz być sługą Niemca i Ruska, dalej popieraj Bronka i Tuska!".

- Tak właśnie wyglądał jakoby protest mieszkańców Ossowa.

Ossów jest zszkokowany, Ossów jest smutny, w Ossowie po tych uroczystościach pada deszcz - mówi w filmie rzecznik.

http://tiny.pl/h724z

 


Mieszkańcy Ossowa od kilku lat składali wieńce na mogile bolszewickich żołnierzy. Dlatego z niedowierzaniem przyjąłem wiadomość o odwołaniu uroczystości odsłonięcia pomnika.
Teraz już wiadomo, kto stał za tym protestem.
Mam nadzieję, że do budowy pomnika L. Kaczyńskiego też nigdy nie dojdzie.
Jeżeli nie szanuje się poległych żołnierzy wroga, nie należy wymagać od Rosjan szacunku dla grobów poległych naszych żołnierzy pochowanych na ich ziemi.
To byli tylko żołnierze, polegli w walce wywołanej przez polityków.
Dezawuacja PO świadczy tylko o poziomie chamstwa wśród opozycji pisowskiej, poniżania większości obywateli, którzy głosowali na PO i Jej Prezydenta.
Pisowcy chyba nie zdają sobie sprawy z tego, że usiłując ośmieszyć rząd i Prezydenta, działają na szkodę kraju.

A tak krzyczą o swoim patriotyzmie. Gdzie ten wasz patriotyzm, pisowcy?
Co z odezwą do "braci Rosjan" J. Kaczyńskiego tuż przed wyborami prezydenckimi?
Teraz wychodzi na jaw Jego obłuda i cynizm.

 

Ponieważ moja GD została usunięta prawdopodobnie z powodu nadanego jej tytułu, osiągnąwszy 33 komentarze w krótkim czasie, postanowiłem zmienić tytuł i wkleić ją ponownie.
Komentatorów przepraszam za skasowane przez Redakcję komentarze.


75 komentarzy

Czwartek [19.08.2010, 14:00]

"Wszędzie tam, gdzie wpływy gojów stanowią zagrożenie dla przetrwania Izraela, jest dozwolone ich zabijanie"
 - napisał w swojej książce rabin.

W czwartek został zatrzymany przez policję.

Rabin Josef Elicur, mieszkający w żydowskim osiedlu na Zachodnim Brzegu Jordanu, jest podejrzany o podżeganie do nienawiści na tle rasowym i do przemocy.

Na początku roku opublikowana została książka, której Elicur jest współautorem, wraz z innym rabinem.

Jak relacjonuje dziennik "Haarec", znalazł się w niej zapis, że nie-Żydzi nie są "z natury obiektem współczucia", a ich atakowanie "może powstrzymać ich szczwane zapędy".

Autorzy pozycji uważają też, że zabijanie dzieci "wrogów Izraela" może być dozwolone, gdyż "jest jasne, że będą żywiły wobec nas przesądy, jak dorosną".

Rabini piszą ponadto:

"Wszędzie tam, gdzie wpływy gojów stanowią zagrożenie dla przetrwania Izraela, jest dozwolone ich zabijanie, nawet jeśli chodzi o sprawiedliwych wśród narodów świata".

http://tiny.pl/h72dj

 

Żydzi ciągle narzekają na szerzenie się antysemityzmu.
Może niech sobie w końcu uświadomią jego źródło?

24 komentarze

Wtorek [17.08.2010, 9:34]

Tak twierdzi jedna z największych organizacji charytatywnych w Wielkiej Brytanii Thames Reach.

Jej pracownicy opiekujący się bezdomnymi w Londynie, wśród których jest bardzo wielu przybyszów z Polski zaobserwowali niepokojące zjawisko:

Polacy oraz inni imigranci z Europy Wschodniej wyrzuceni poza nawias życia w stolicy Królestwa z głodu grilują i jedzą szczury.


- Musimy tłumaczyć bezdomnym z Polski w północnym Londynie, że brytyjskie szczury są pełne chemikaliów w przeciwieństwie do szczurów w ich rodzinnym kraju - mówi szef Thames Reach, Jeremy Swain zaszokowany warunkami bytowania bezdomnych.

 

Emigranci z Europy Wschodniej stanowiący już jedną czwartą londyńskich bezdomnych gotują nawet zupy ze szczurów oraz jedzą duszone szczury.

- Emigranci powinni znaleźć pracę albo wracać do domu mówi Richard Blakewar, dyrektor departamentu w londyńskim magistracie.

http://tiny.pl/h7kdv

 

W Polsce szczury są dużo zdrowsze i dorodniejsze. Zorganizujcie sobie tylko ich dostawy do Anglii.

Nie wyjadajcie chemicznych szczurów anglikom. Zostawcie je im na czarną godzinę.

43 komentarze
« Następne Oglądasz 1–10 z 1059

Ostatnie komentarze

© Pardon 2006-2017. Wszelkie prawa zastrzeďż˝one. Wszystkie tagi | Kontakt | Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacj� Regulaminu. | FAQ | Polityka prywatności

u�ywane auta, nieruchomo�ci og�oszenia, RTV - telewizory, kamery wideo, AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe, notebooki, laptopy, biustonosze, perfumy, buty damskie, bielizna damska